Obraz ciała – jak się kształtuje?

Postrzeganie własnego ciała to jedna z kwestii, w których najtrudniej zachować obiektywizm. Na to co o nim myślimy, i co w związku z tym czujemy, ma wpływ mnóstwo czynników. Te „realne”: widoczne cechy naszego ciała i jego fizyczne zdolności/możliwości. Ale też te mniej uchwytne – nie sposób wymienić wszystkich. Ale dla przykładu można podać: wzorce kulturowe, które wpływają na naszą podświadomość; sposób myślenia o ciele, jakiego nauczono nas w dzieciństwie; relacje z innymi ludźmi; poziom aktywności fizycznej. Co więcej obraz własnego ciała nie jest stały – zmienia się w trakcie lat naszego życia. Znów – pod wpływem obiektywnie zachodzących zmian w jego wyglądzie i możliwościach, jak i pod wpływem różnych doświadczeń i przeżyć emocjonalnych. Warto zauważyć też, że oprócz tego, że prawdopodobnie inną relację z ciałem miałaś jako nastolatka, a inną masz np. w wieku 30 lat, to przecież odczucia względem niego, w mniejszej skali, zmieniają się również z dnia na dzień.

Zaznaczam to na samym początku, żebyś w trakcie czytania dalszej części artykułu miała z tyłu głowy, że skupiam się na tylko na wycinku skomplikowanych mechanizmów, wpływających na to, jak postrzegamy siebie.

Jedzenie intuicyjne BMI obraz ciała

W wielu publikacjach wykazano, że jedzenie intuicyjne pomaga w budowaniu pozytywnego obrazu ciała. I w drugą stronę – uznawanie wartości swojego ciała pomaga we wprowadzaniu zachowań związanych z jedzeniem intuicyjnym. W 2020 roku opublikowano badanie, w którym do tej układanki dodano wskaźnik BMI [1]. Okazało się, że jedzenie intuicyjne jest skorelowane z niższym poziomem niepokoju związanego z ciałem, niezależnie od BMI. A więc jedzenie intuicyjne wpływało korzystnie na samopoczucie zarówno uczestników o prawidłowej masie ciała, jak i tych otyłych. (Osoby z niedowagą nie brały udziału w tym badaniu).

Zauważono jednak, że BMI jest modulatorem tego związku. Najsilniejsze zależności zaobserwowano bowiem wśród osób o prawidłowej masie ciała. Wraz ze wzrostem BMI malała ich siła. Ponadto zauważono, że elementami jedzenia intuicyjnego, które miały najbardziej znaczący wpływ na obraz ciała były: bezwarunkowe pozwolenie na jedzenie oraz jedzenie w odpowiedzi na głód fizjologiczny a nie emocjonalny. Jednak tylko w przypadku osób o prawidłowej masie ciała – wzrost BMI obniżał wpływ tych elementów.

Jak można wyjaśnić te wyniki?

Jedzenie w odpowiedzi na głód fizjologiczny a nie emocjonalny jest generalnie pomocne w budowaniu pozytywnego stosunku do swojego ciała. Mniejsze znaczenie (w tym kontekście) wśród osób z otyłością może wynikać z tego, że wraz ze wzrostem BMI staje się ono po prostu trudniejsze. Wysoki poziom tkanki tłuszczowej wiąże się z zaburzeniami odczuwania głodu i sytości. Otyłość może powodować, że odczuwamy większy apetyt i trudniej nam się najeść. Fizjologiczne mechanizmy nie działają tak jak powinny, a więc trudno na nich polegać. Podobnie osoby o zbyt niskim BMI nie mogą bezgranicznie ufać swoim sygnałom głodu (obniżony) i sytości (podwyższony). Możecie przeczytać więcej w tym artykule albo posłuchać w tym podcaście.

Różnice w znaczeniu bezwarunkowego pozwolenia na jedzenie dla budowania obrazu ciała autorzy badania tłumaczą tym, że osoby o różnych poziomach BMI mogą sięgać po produkty spożywcze o różnej jakości i/lub w różnych ilościach.

Jak wnioski z omawianego badania można zastosować w praktyce?

  • Jedzenie intuicyjne można zastosować u osób z zaburzonym obrazem ciała jako narzędzie, które pomoże w jego naprawie.
  • Można pracować nad przekonaniami co do ciała, aby wspomóc proces nauki jedzenia intuicyjnego.

Znaki zapytania

Omawiane badanie pozwoliło na poznanie relacji między jedzeniem intuicyjnym, wskaźnikiem BMI a obrazem ciała. Nie da się jednak wyciągnąć z niego wniosków o związkach przyczynowo-skutkowych obserwowanych powiązań. Ale koncepcja podana przez autorów brzmi następująco:

  • Możliwe, że mniejszy poziom niepokoju o kształt/masę ciała pozwala na lepsze wyczulenie na sygnały, które nam daje oraz na pozwolenie sobie bezwarunkowo na jedzenie wtedy, kiedy mamy na to ochotę i tego, na co mamy ochotę. Natomiast nadmierne przejmowanie się swoją masą ciała/kształtem ciała zaburza zdolność do jedzenia w sposób wolny i w oparciu o fizjologiczne sygnały.
  • Możliwe, że mechanizm działa też w drugą stronę: częstsze jedzenie emocjonalne i/lub wprowadzanie zewnętrznych restrykcji żywieniowych prowadzi do nadmiernego skupienia na masie ciała/kształcie ciała i zamartwiania się tymi kwestiami.
  • Można to ująć też tak: możliwe, że osoba, która je intuicyjnie i ma zaufanie do swojego ciała, dającego sygnały kiedy i co zjeść, ma mniejsze skłonności do przejmowania się masą i kształtem ciała.

Autorzy podkreślają, że choć ich badanie wykazało znaczenie BMI dla powiązań między jedzeniem intuicyjnym a obrazem ciała – to konieczne są dalsza badania, aby móc lepiej zrozumieć te mechanizmy [1].

Czego możemy dowiedzieć się o postrzeganiu ciała dzięki innowacjom technologicznym?

W 2014 roku opublikowano nietypowe badanie [2]. Uczestnikom założono na głowę specjalne urządzenia, przez które prezentowano im stereoskopowe obrazy iluzoryczne. Wykorzystano do tego manekiny o małym rozmiarze ciała oraz o dużym rozmiarze ciała. Dzięki wykorzystanej technologii uczestnicy badania widzieli ciało manekina jako ich własne. Autorzy badania sprawdzali w ten sposób, czy postrzeganie swojego ciała wpływa na zadowolenie z niego. Obserwacje prowadzone w badaniu były rozwinięciem znanych już zależności. Postawa ciała i wykonywane przez nie czynności nie tylko wyrażają aktualny stan emocjonalny, ale również go wywołują.

Obraz ciała a płeć

W opisywanym badaniu zauważono, że technologicznie wytworzona iluzja posiadania szczuplejszego ciała prowadziła do postrzegania własnego ciała jako mniejsze i do wzrostu zadowolenia z niego. Co ciekawe zadowolenie wzrosło w tym samym stopniu wśród mężczyzn i wśród kobiet. Z innych publikacji naukowych wiemy, że mężczyźni odczuwają mniejsze niezadowolenie z ciała, jeśli mają nadwagę, i większe niezadowolenie z ciała, jeśli mają niedowagę (w porównaniu do kobiet). Wyniki omawianego tu badania sugerują, że choć niezadowolenie z ciała ze względu na BMI różni się między płciami, to zadowolenie ze szczupłego, społecznie pożądanego ciała jest podobne.

Możliwym wytłumaczeniem tych wyników jest też fakt, że zarówno manekin o małych rozmiarach ciała, jak i o dużych rozmiarach miał płaski brzuch i zarysowane mięśnie. Biorąc pod uwagę, że społeczną normą dla kobiet jest szczupłość, natomiast dla mężczyzn szczupłość i umięśnienie, można przypuszczać, że zadowolenie mężczyzn wzrosło niekoniecznie przez spełnione dążenie do szczupłości. Ale raczej przez poczucie, że wygląd ich ciała odzwierciedla kulturowe oczekiwanie.

Przeciwnie do przewidywań, iluzoryczne posiadanie ciała o większym rozmiarze nie prowadziło do postrzegania własnego ciała jako większe i do obniżenia zadowolenia z niego. Możliwe, że to również wynikało to z widocznych mięśni manekina. Najwyraźniej znaczenie miał nie tylko rozmiar, ale również kształt, wygląd ciała.

Obraz ciała w odniesieniu do zaburzeń odżywiania

Ważnym wątkiem poruszonym w badaniu jest też kwestia odniesienia reakcji na iluzję posiadania innego – niż w rzeczywistości – rozmiaru ciała do poziomu zaburzeń odżywiania. (Żaden z uczestników nie miał klinicznej postaci żadnego z zaburzeń, ale na podstawie kwestionariusza oceniano zachowania i przekonania związane z jedzeniem i z ciałem).

Jak przytoczyłam wyżej iluzja z wykorzystaniem manekina o dużym rozmiarze ciała generalnie nie miała istotnego wpływu na odczuwane zadowolenie z ciała. Ale wzrosty zadowolenia z ciała przy tej iluzji korelowały z wyższym poziomem zaburzeń odżywiania. Wydaje się to sprzeczne – zaburzenia odżywiania są przecież związane z większą wrażliwością na ciało. Można by więc przypuszczać, że iluzja posiadania większego ciała wywoła większe niezadowolenie wśród osób o wysokim poziomie zaburzeń odżywiania. Zauważmy jednak, że takie osoby mają bardziej negatywny i/lub nieprawdziwy obraz własnego ciała (postrzegają je jako większe niż w rzeczywistości) niż osoby o niższym poziomie zaburzeń odżywiania. Możliwe jest, że im większe niezadowolenie odczuwa dana osoba w stosunku do swojego ciała, tym lepsze i szczuplejsze wydaje jej się ciało manekina [2].

I co z tego wszystkiego wynika?

Przytoczyłam ci właśnie w jak najbardziej skondensowany sposób – ale mimo wszystko obszerny, to czego dowiedziałam się z publikacji naukowych. Mam nadzieję, że było to dla ciebie interesujące i dotrwałaś do tego momentu. Na koniec – apel i zachęta ode mnie. Postaraj się pogodzić i polubić ze swoim ciałem (jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś). Wymaga to pracy, ale jak wynika z drugiego przytoczonego badania – na to jak postrzegamy siebie może wpłynąć nawet technologiczna iluzja. To jak widzimy siebie niekoniecznie jest więc odzwierciedleniem rzeczywistości – spróbuj więc może spojrzeć w lustro z życzliwszej perspektywy? Nie musisz nic zmieniać w swoim ciele*, aby być z niego bardziej zadowolona. A jak wynika z pierwszego badania (i nie tylko z niego) – warto szanować i ufać swojemu ciału. Warto być z nim w dobrej relacji. W końcu twoje ciało to po prostu ty.

*Mały disclaimer. Oczywiście, jeśli masz ochotę na zmiany, które pozytywnie wpłyną na kondycję twojego ciała – nie ma w tym nic złego. Zmiany nie muszą (a nawet nie powinny) wynikać z nienawiści/niechęci do ciała, ale z szacunku do niego. Tu chciałam zaznaczyć, że nic w twoim ciele nie musi się zmienić, żebyś mogła zmienić do niego podejście na właśnie takie – pełne szacunku i zadowolenia.

Źródła:

  1. Keirns NG, Hawkins MAW. The relationship between intuitive eating and body image is moderated by measured body mass index. Eat Behav. 2019 Apr;33:91-96. doi: 10.1016/j.eatbeh.2019.04.004.
  2. Preston C, Ehrsson HH. Illusory changes in body size modulate body satisfaction in a way that is related to non-clinical eating disorder psychopathology. PLoS One. 2014 Jan 21;9(1):e85773. doi: 10.1371/journal.pone.0085773.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *