Dlaczego dieta cud nie jest skuteczna?

Wciąż szukasz idealnej diety cud, najlepiej żeby trwała krótko i przyniosła satysfakcjonujące efekty na długo- niestety, muszę Cię zmartwić- taka dieta nie istnieje. Proces odchudzania musi trwać odpowiednio długo, żeby przyniósł wymierne efekty. Na tym się nie kończy- aby utrzymać osiągnięty efekt nie możesz wrócić do poprzednich nawyków żywieniowych tylko pielęgnować te, których nauczyłaś(eś) się podczas dietoterapii.

Dla przykładu posłużę się dietą dr. Dąbrowskiej, nie przypadkowo wybrałam właśnie tą dietę- wielu moich pacjentów stosowało taki model żywieniowy- niestety- z marnymi skutkami. Nic dziwnego- KAŻDA dieta, która powoduje efekt WOW jest na topie. Szkoda tylko, że efekt WOW nie jest długotrwały.

Przygotowując się do tego wpisu przejrzałam kilka stron dotyczących omawianej diety. Oto kilka absurdów, które przeczytałam tutaj:

  • „Dieta warzywno-owocowa polega na leczniczej głodówce, która ma na celu oczyszczenie organizmu z toksyn, a także wzmocnienie go w walce z chorobami”- nasz organizm jest niezwykle mądry. Jeśli dostarczymy mu odpowiednie składniki odżywcze (białka, węglowodany, tłuszcze) w odpowiedniej ilości SAM SIĘ OCZYŚCI. Niskokaloryczna i niedoborowa dieta owocowo-warzywna nie wzmocni naszego organizmu w walce z chorobami, wręcz przeciwnie- osłabi go. Przeciwzapalne właściwości wykazują przede wszystkim wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, których głównym źródłem są ryby

 

  • „Według dr Ewy Dąbrowskiej organizm posiada zdolność samoleczenia, jednak można je uzyskać tylko w rezultacie pozbycia się z niego toksycznych substancji. Co za tym idzie, pozbywając się toksyn pozbywamy się zbędnej tkanki tłuszczowej.”- sprostuję- stosowanie tego typu postu powoduje utratę tkanki mięśniowej, tkanka tłuszczowa pozostaje na takim samym poziomie lub wzrasta. Niskokaloryczna dieta powoduje spalanie tkanki mięśniowej, a tym samym zmniejszenie PPM (podstawowej przemiany materii). Organizm dostaje sygnał, że odebrano mu połowę dziennego zapotrzebowania energetycznego i zaczyna kumulować energię w postaci tkanki tłuszczowej- po to tylko żeby zabezpieczyć się na kolejne tygodnie, zbiera zapasy- bo przecież przyszła bieda.

 

  • „Leczniczy post można stosować w celu wzmocnienia odporności lub innych niżej wymienionych chorób, tj.: zapalenie tarczycy Hashimoto, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, cukrzyca typu II, zaburzenia miesiączkowania, zespół jelita nadwrażliwego, niedoczynność tarczycy…” – w przypadku wyżej wymienionych chorób niewskazane, lub nawet zabronione jest stosowanie postów tego typu. Dla przykładu- w przypadku chorób tarczycy restrykcje kaloryczne nie są wskazane, gdyż mogą powodować wzrost stężenia TSH oraz spadek PPM (podstawowej przemiany materii). Niewystarczająca podaż kalorii wpływa na pracę dejodynaz w wątrobie, co doprowadza do zmniejszenia trójjodotyroniny w surowicy krwi.

Post przynosi krótkotrwałe efekty WOW:

  1. Chudniesz (niestety kosztem tkanki mięśniowej)
  2. Masz lepsze samopoczucie- co u niektórych i tylko na początku stosowania diety- oczywiście, że tak może się wydarzyć, skoro dotychczas prowadziłaś(eś) niehigieniczny i niezdrowy tryb życia, a teraz, nagle organizm zostaje zbombardowany ogromną dawkę antyoksydantów
  3. Dotychczasowe dolegliwości stają się bardziej znośne- tak też może się wydarzyć, ponieważ eliminujemy wszystkie prozapalne składniki (i przeciwzapalne, oczywiście)

Co dalej ❔

Osoba stosująca dietę dr. Dąbrowskiej i inną dietę cud, która w sposób drastyczny ogranicza podaż kalorii prawdopodobnie zyska tylko nadprogramowe kilogramy. Kilkutygodniowa niskokaloryczna dieta spowodowała utratę masy mięśniowej, tym samym zmniejszeniu uległa PPM, czyli każde odstępstwo od diety i nadprogramowe kilokalorie będą gromadzone w postaci tkanki tłuszczowej- zwłaszcza, jeśli proces wychodzenia z diety będzie szybki i nieprzemyślany (organizm wciąż jest w fazie głodu i łapie co popadnie).

Chciałabym uświadomić Was, że wybieranie właśnie tego typu diet na dłuższą metę jest nieskuteczne. Dlaczego? Bo takie diety „od do” nie uczą nas zdrowych nawyków żywieniowych- postępując według narzuconego schematu po zakończeniu diety jesteśmy w kropce i nie wiemy co dalej (rzucić się na czekoladę czy dalej jeść warzywa i owoce?)- takie postępowanie nigdy nie przyniesie wymiernych efektów. Jesteśmy skupieni na tym czego nie jeść…- ciągłe ograniczenia, zwykle wytrzymujemy miesiąc, góra dwa- efekt WOW osiągnięty, ale gdy tylko pozwolisz sobie na coś więcej (bo ile można?!) ponownie tyjesz.

Tylko racjonalne podejście do żywienia uwzględniające KAŻDY PRODUKT (tak, mam na myśli również czekoladę) da wymierne efekty ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *